O studio

W latach 2003 - 2012 Perlazza Studio znajdowało się w Opalenicy - miasteczku położonym 40 km na południowy zachód od Poznania. Początki nagrań w tym miejscu sięgają już 1998 roku, kiedy to w ówczesnej sali prób zarejestrowano ślady perkusji, gitar i basu na pierwszą płyte zespołu Guess Why pt.”Coffee Time”. W późniejszym czasie odbywały się tam próby i nagrania takich zespołów jak Guess Why, Hotel Zacisze, Idioteque, Elizabeth, Acid Drinkers i innych.
Regularnie działające Studio powstało w maju 2003 r., kiedy to w sali prób obok mnie pojawił się Jacek Miłaszewski, który swoją wiedzą i dobrymi chęciami pomógł zapoczątkować działalność Studio Taklamakan - tak nazywało się to miejsce do końca 2007 r.
W styczniu 2008 Studio Taklamakan przeistoczyło się w Perlazza Studio. Miejsce przeszło gruntowną przebudowę, co bardzo pozytywnie wpłynęło na komfort pracy, jej efekty, a także na wygodę podczas nagrań. Dwa oddzielone akustycznie pomieszczenia były miejscem, gdzie muzycy z chęcią i bez zmęczenia hałasem mogli dawać ujście swoim muzycznym uniesieniom.
Od września 2012 roku studio przeniosło swoją siedzibę do Poznania, na ul. Mieleszyńską 56, a było to tak:
Przez ponad 5 lat poszukiwałem tego miejsca aby przenieść się Opalenicy do Poznania. Pomyślałem sobie, że skoro ma się tak stać, to idealnie by było, aby to nowe, wymarzone miejsce spełniało konkretne wymogi dotyczące szeroko pojętego „Studia Nagrań”. Przede wszystkim problem był z hałasem.
Jak wszyscy się domyślacie najgorzej jest z perkusją... Nie da się jej przyciszyć, a nawet jakby można było to nie o to oczywiście chodzi ;). Trudno było znaleźć miejsce w terenie tak zaludnionym jak Poznań, w którym można by było grać bardzo głośno na bębnach np. o godz 13.00. Zazwyczaj obok, albo ktoś mieszka, jest jakiś sklep, biuro itp.
Poza sprawą hałasu kolejnymi kryteriami były: wysokość pomieszczeń, ogrzewanie, brak wilgoci, bezpieczeństwo, internet, bliskość domu no i oczywiście dobra cena + fajny właściciel.
Po ponad 5 latach bardziej lub mniej usilnych poszukiwań, internetowych działań, dziesiątkach spotkań z ludźmi z agencji nieruchomości wreszcie - ZNALAZŁEM!!! Stało się to pod koniec kwietnia 2012 r. Na początku maja podpisałem umowę, 1 września pierwszy raz wcisnąłem guzik z napisem "Record".
Dobra passa trwała gdzieś do połowy 2024 roku kiedy to dowiedziałem się od właściciela budynku, że grunt i budynek został sprzedany deweloperowi i niebawem nastąpi wyburzenie, które będzie przygotowaniem terenu pod budowę bloków mieszkalnych.
Na początku kwietnia 2026 r. otworzyłem kolejne studio na ul. Promienistej 25 w Poznaniu.
